Dochody nieujawnione i zmiany w ustawie od stycznia 2016 rok

Wraz z nadejściem 2016 roku zmieniają się przepisy odnośnie przychodów nieujawnionych, określonych w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych i w Ordynacji podatkowej. Udowodnienie źródła pochodzenia pieniędzy leży teraz całkowicie po stronie podatnika.

Wraz z nadejściem 2016 roku zmieniają się przepisy odnośnie przychodów nieujawnionych, określonych w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych i w Ordynacji podatkowej. Udowodnienie źródła pochodzenia pieniędzy leży teraz całkowicie po stronie podatnika, w przeciwnym przypadku będzie musiał zapłacić aż 75-procentowy podatek od nieujawnionych źródeł dochodu! Ponadto artykuł 68 § 4 ordynacji podatkowej, na skutek decyzji Trybunału Konstytucyjnego, został zmieniony. Z tym zaś wiąże się także skrócenie terminu wydania decyzji odnośnie wartości danego podatku, który miałby być uzasadniony (5 lat od końca tego roku, w którym poniesiono wydatki).

Nowe przepisy pojawiły się na wniosek Trybunału Konstytucyjnego, który uzasadnił zmianę stwierdzeniem, że poprzedni stan prawny był za mało precyzyjny i w związku z tym niezrozumiały dla podatników. Nowe przepisy stanowią teraz, że podatkiem zostaną objęte wszystkie te dochody, których podatnik nie ujawnił, a także te, które nie pokrywają się z przedstawionymi źródłami. Podejrzliwość fiskusa wzbudzać mogą zatem takie przychody, które można rzec są „nienaturalnie wysokie” w stosunku do tego, co rzeczywiście dana osoba mogłaby z ujawnianego źródła uzyskać.

Przychody pod lupą

Każde źródło dochodu podatnicy będa musieli „legitymizować” – poniesione przez nich wydatki muszą pokrywać się z dochodem uzyskanym w legalny sposób. Niezbędne będzie okazanie wszelkich dokumentów potwierdzających taki stan rzeczy, ponadto trzeba będzie je przetrzymywać przynajmniej przez pięć kolejnych lat, tak na wszelki wypadek. Mogą się naprawdę przydać, szczególnie wtedy, gdy urząd skarbowy wystąpi o udowodnienie przez podatnika legalności uzyskiwanego w ciągu tej pięciolatki przychodu.

Co się natomiast stanie w przypadku, gdy podatnik nie ujawni źródeł przychodu? Cóż, wówczas musi się liczyć z zapłaceniem dość wysokiego podatku, który wynosi aż 75% od nieujawnionych przychodów. Oczywiście dzieje się tak tylko w przypadku, gdy nie dowiedzie on z jakich źródeł pochodzą jego przychody. Podatnik może bowiem w każdym etapie postępowania sprawdzającego brać czynny udział, dostarczając dokumenty, o których wcześniej zapomniał, lub które gdzieś się zawieruszyły.

Podatku można uniknąć także w przypadku, gdy sprawdzana kwota będzie taka sama, jak kwota uzyskanych przychodów. Należy pamiętać, że 75% potrącane jest od tej kwoty, której nie udało się udowodnić. Przedstawiając to w prosty sposób – jeśli faktyczna kwota ustalona w procesie sprawdzania będzie niższa od tej, której próbował dowieść podatnik, od różnicy potrącona zostanie właśnie stawka 75%.

Pozostaje jeszcze kwestia zmniejszenia źródeł przychodów o wartość poniesionych wydatków. Te zaś występują w dwóch rodzajach, gdzie pierwszym są źródła nieopodatkowane, a drugim są źródła nie podlegające opodatkowaniu z mocy ustawy (alternatywnie były zwolnione, bądź uległy przedawnieniu). Warto pamiętać o tym, że do tej pierwszej kategorii zaliczają się te źródła, które legalnie mogły być ujawnione. Wszelkie dowody są ściśle badane przez organy kontrolujące – ważne jest czas i miejsce danej okoliczności, wreszycie w jakiej formie był przychód. Jeśli mówimy o uprawdopodobnieniu – tutaj dowody nie muszą być aż tak szczegółowe.

Ważne jest oczywiście to, aby podatnik udowodnił z jakich źródeł uzyskał pieniądze i czy te źródla w świetle prawa są legalne. Od stycznia 2016 roku będzie to znacznie trudniejsze do zrobienia. W zamian podatnicy nie będą musieli udowadniać dochodów, które już się przedawniły. Tak jak pisaliśmy powyżej, wowczas do uprawdnopodobnienia nie potrzeba aż tak szczegółowych danych w dokumentach.

Serwis pit-y radzi: