Obniżka stawki PIT

Obniżka stawki PIT będzie obowiązywać dopiero w ostatnim kwartale 2019 r. W tym czasie, aż do nowego roku, uśredniona wysokość […]

Obniżka stawki PIT będzie obowiązywać dopiero w ostatnim kwartale 2019 r. W tym czasie, aż do nowego roku, uśredniona wysokość podatku ustabilizuje się na poziomie 17,75%. Zakładane 17% uzyskamy dopiero od stycznia 2020 roku. Do tego czasu zaliczki muszą brać pod uwagę skale całego roku, skale bezpośrednio wpływającą na wysokość kwot w deklaracjach podatkowych. Zmiany wprowadzane przez życie mają pomóc najmłodszym uczestnikom rynku pracy w rozwoju. I faktycznie, jeśli brać pod uwagę wcześniejsze pomysły dotyczące całkowitego zwolnienia z podatku PIT, rząd premiuje wchodzących dopiero na rynek obywateli.

Z obniżki stawek PIT skorzysta w największym stopniu grupa najmniej zarabiających obywateli, czyli tych, których dochody nie przekroczą 85 528 zł w skali całego roku. Dla tej grupy zmiany będą zauważalne. Jednocześnie należy wspomnieć o podwyższeniu kosztów uzyskania przychodów. To drugie źródło korzyści, jakie otrzymają podatnicy.

O kim mówią zmiany:

  • etatowi pracownicy;
  • pracownicy podlegający pod umowy zlecenia i o dzieło;
  • prowadzący działalność gospodarczą (osoby fizyczne);
  • renciści;
  • emeryci;
  • osoby czerpiące korzyści z praw majątkowych.

 

Jednak takie zmiany wydają się stworzone jedynie dla przeciętnego podatnika. A przecież w takiej sytuacji zauważalny i dotkliwy będzie również spadek poziomu transferów budżetowych. O tym dalej.

Jedni zyskują, inni tracą

Wprowadzane zmiany wydają się rozwiązaniem pomysłowym i prospołecznym. Jednak czy nie zapomniano o drugiej stronie medalu? Niższy PIT i wyższe koszty uzyskania przychodu na pewno sprawią, że najmniej zarabiający w naszym kraju zyskają dodatkową kwotę wolnych środków w skali roku.

Specjaliści wahają się jednak co do jednoznacznej oceny wprowadzanych zmian. Z jednej strony to faktycznie duża pomoc dla wchodzących dopiero na rynek pracy najmłodszych obywateli. Tym bardziej spoglądając na zmiany w szerszym horyzoncie i biorąc pod uwagę poprzednie pomysły wprowadzone także niedawno w życie. Jednak należy pamiętać również o drugiej stronie tych przepływów. Deklaracje PIT to nie tylko uciążliwy obowiązek dla każdego podatnika. To również źródło dostarczające kapitału do jednostek samorządu terytorialnego.

Wszystkie te zmiany kierowane są, jak by się mogło wydawać, jedynie do wyborców. Pomija się w nich ważną przecież rolę w działalności rynku przedsiębiorców i podmiotów dających zatrudnienie. Takie zmiany nie zachęcają do inwestycji i rozwoju, a przecież tym stoją silne gospodarki. Tak czy inaczej, obniżenie podatku dochodowego to nie tylko obniżenie stawki PIT dla pracowników. To również obcięcie bezpośredniego źródła finansowania urzędów i jednostek terytorialnych.

Należy pamiętać o szacowanych kosztach związanych bezpośrednio z wprowadzeniem zmian do codziennej praktyki gospodarczej. Jednak największym czynnikiem budzącym najgorsze wątpliwości jest kwestia wpływów do samorządów. Zmiany w tej postaci ograniczą ich wysokość. A przecież powstała w ten sposób różnica będzie musiała być pokryta finansami z innego źródła. Jakiego? Tego w uzasadnieniu nie określono.

Serwis pit-y radzi: