Podatki od firm a uproszczone rozliczanie z fiskusem – paradoksy nowej ustawy

Zasadą, która kierowała ustawodawcą, który wybierał rozwiązanie zmniejszające podatek CIT dla małych spółek kapitałowych było zwiększenie konkurencyjności tego rodzaju spółek […]

Zasadą, która kierowała ustawodawcą, który wybierał rozwiązanie zmniejszające podatek CIT dla małych spółek kapitałowych było zwiększenie konkurencyjności tego rodzaju spółek na rynku i impuls do rozwoju. Jednak tworząc ustawę, osoby odpowiedzialne za jej kształt zapomnieli o jednym dość istotnym szczególe – o uproszczonym rozliczaniu z fiskusem.

Dlaczego „albo albo”?

W efekcie problem jest dość duży. O co chodzi? Nie wszystkie małe spółki kapitałowe, które normalnie mogłyby skorzystać z niższej stawki CIT, która wynosi 9%, nie są w stanie tego zrobić.

Takie spółki muszą przez cały rok stosować piętnasto- lub dziewiętnastoprocentową stawkę, a nadwyżkę zyskają dopiero w 2020 roku przy złożeniu kolejnego rozliczenia PIT, CIT i innych. – mówi portalowi Money.pl Małgorzata Gach, doradca podatkowy.[1]

Skąd pojawiły się problemy?

Kłopot powstał nie tam, gdzie najwięcej zmian, a więc przy pitach i nowościach przy drukach PIT, ale w nowym podatku CIT. W efekcie te spółki, które korzystają z uproszczonej formy rozliczania się z fiskusem muszą dalej płacić stawki zawyżone w stosunku do nowego progu. A to jednak nie koniec. Przepisy zostały tak skonstruowane, że niektóre spółki kapitałowe muszą wrócić do płacenia 19% stawki podatku, choć płaciły już go na poziomie 15%.

Sztuka dla sztuki

Tak jak proste i logiczne stało się korzystanie z programu PIT online, tak skomplikowały się zasady rozliczania CIT. Minister Finansów zapowiedziała, że limit rocznych przychodów, który de facto decyduje o tym, czy dana firma może przystąpić do programu zostanie podniesiony z 1,2 mln euro do 2 mln euro. Jak na razie jednak zdecydowano się tylko wprowadzić limit 5 milionów. Tyle tylko, że złotych.

Krótkie przypomnienie

Warto wiedzieć, że podatek CIT płacą wyłącznie spółki kapitałowe, które działają w ramach prawa handlowego. Są to zatem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz spółki komandytowo-akcyjne i akcyjne. Dane pokazują jednak, że większość firm nie korzysta i nie będzie korzystać z preferencyjnych stawek podatku.

Różnice dobrze widać, porównując podatek CIT do podatku PIT. W tym drugim przypadku płatnicy mogą szybko i bez zbędnych problemów załatwić sprawę rozliczenia PIT online. Wystarczy wybrać właściwy program PIT i wypełnić go, najpierw pobierając informacje z portalu podatki.gov.pl. W przypadku podatku CIT jest to dużo bardziej skomplikowane i mniej opłaca się przedsiębiorcom.

Co dalej?

Przedsiębiorcy, którzy w tym roku – mimo tego, że spełniają warunki wskazane do uzyskania niższego progu podatkowego 9% – nie płacą według nowych stawek CIT, ale wciąż pozostają przy piętnasto- lub dziewiętnastoprocentowym podatku, będą mogli ubiegać się o zwrot nadpłaty środków. Będzie to miało jednak miejsce dopiero w roku 2020 po kolejnym rocznym rozliczeniu się z fiskusem.

Źródło:
[1]https://www.money.pl/gospodarka/podatki-od-firm-albo-9-proc-cit-albo-uproszczone-rozliczenie-z-fiskusem-6364177019312257a.html, dostęp:21.05.2019r.

Serwis pit-y radzi: